– W następnej kadencji będziemy chcieli wykorzystać rozwiązania, jakie daje nam internet. Polacy coraz częściej korzystają z internetu, dobrym przykładem jest milion osób, które swój PIT złożyło właśnie przez internet. Z dyskusji wynika, że moglibyśmy za trzy lata przygotować pilotaż podczas wyborów samorządowych. Jeżeli pilotaż by potwierdził prawidłowość tych rozwiązań, to za cztery lata, w kolejnych wyborach parlamentarnych i prezydenckich, można by już uruchomić powszechną możliwość głosowania przez internet – obiecywali wtedy parlamentarzyści.
A zatem zgodnie z zapowiedzią – w 2014 roku miał być test, a w 2015 pierwsze głosowanie przez internet. W zamian – w 2014 w ogóle nie zadziałał system (prostszy) do liczenia głosów, natomiast w 2019 roku Grzegorz Schetyna ponownie obiecuje perspektywę oddawania głosów przez sieć. Rok temu pisaliśmy w CHIP-ie o informatyzacji w Estonii – w tym bałtyckim kraju wyborcy wskazują przez internet przyszłych m.in. parlamentarzystów od 14 lat.