BYD ogłosił coś wielkiego. Akumulatory ze stałym elektrolitem w chińskich samochodach
W przeciwieństwie do tradycyjnych akumulatorów litowo-jonowych, które wykorzystują ciekły elektrolit, ich warianty typu solid-state bazują na stałym elektrolicie, co przekłada się na liczne korzyści. Gwarantuje bowiem większe bezpieczeństwo, większą gęstość energii, szybsze ładowanie oraz okazalszą trwałość. Właśnie tak – tyle zalet ma przerzucenie się z ciekłego elektrolitu na ten stały, który eliminuje ryzyko zapłonu i wycieku, może przechowywać więcej energii w tej samej objętości, odznacza się lepszym przewodnictwem jonowym oraz spowolnioną degradacją. Nic więc dziwnego, że od kilku lat temat tych akumulatorów ciągle powraca i to przede wszystkim w laboratoriach, gdzie naukowcy próbują rozwiązać ich największy problem – niską trwałość z powodu takiej właśnie formy elektrolitu.
Czytaj też: Przestań się bać. Sprawdzili, jak to jest z akumulatorami w samochodach elektrycznych

Wygląda na to, że dział akumulatorów chińskiej firmy BYD rozwiązał największe problemy stałego elektrolitu, bo właśnie dowiedzieliśmy się prosto od tamtejszego dyrektora technologicznego, że już w 2027 roku rozpocznie się początkowe wdrożenie i ograniczona produkcja tych magazynów energii dla elektrycznych samochodów. Potrwa ona do 2029 roku w formie “masowej demonstracji”, aby w 2030 roku ruszyć z kopyta i znaleźć się w większości samochodów produkowanych przez BYD. Taka strategia ma zapewnić, że firma stopniowo dostosuje linię produkcyjną i zoptymalizuje technologię przed pełnym wdrożeniem.
Czytaj też: Zaufasz samochodowi bez tradycyjnego hamulca? Zrewolucjonizowali układy hamulcowe
Integracja akumulatorów tego typu przez BYD to element globalnego trendu dążącego do poprawy wydajności i bezpieczeństwa pojazdów elektrycznych. Jeśli projekt zakończy się sukcesem, to chińskie samochody elektryczne będą mogły pochwalić się okazalszym zasięgiem na jednym ładowaniu, niższym ryzykiem pożarów trudnych do opanowania, niższymi kosztami eksploatacji z racji okazalszej odporności na cykle ładowania i rozładowywania, a do tego szybszym procesem ładowania. Takie są przynajmniej założenia, bo najpierw BYD musi obniżyć koszt produkcji takich akumulatorów i zweryfikować, jak rzeczywiście będą sprawdzać się w rękach typowego konsumenta.
Czytaj też: Czy samochód spalinowy ma jeszcze sens? Spójrz tylko na to dzieło
Dziś pewne jest jednak, że plany BYD dotyczące integracji akumulatorów ze stałym elektrolitem w pojazdach elektrycznych oznaczają początek nowej ery w motoryzacji. Nie jest to żadna przesada, bo takie akumulatory mogą dosłownie zrewolucjonizować pojazdy elektryczne, eliminując ich kluczowe ograniczenia i dlatego też oczywiście inne firmy również chcą zacząć je produkować na masową skalę. Mowa m.in. o producencie CATL, który również pochodzi z Chin.