Opracowywali to przez ponad 14 lat. Teraz Chiny rozczytają oceany, jak otwartą księgę

Przez ponad czternaście lat walczyli z ograniczeniami, aby wreszcie sprawdzić w akcji coś, co raz na zawsze może zmienić kontrolę nad szerokimi wodami.
Opracowywali to przez ponad 14 lat. Teraz Chiny rozczytają oceany, jak otwartą księgę

Jak sztuczna inteligencja i podczerwień pomagają Chinom kontrolować oceany?

Chiny właśnie osiągnęły przełomowy sukces w dziedzinie monitoringu morskiego, przeprowadzając udane testy swojego krajowo opracowanego systemu nadzoru. Ten zupełnie nowy chiński system ponoć wykazuje wyjątkowe zdolności w wykrywaniu i identyfikacji bezzałogowych jednostek pływających. Mowa o możliwościach rozwiniętych do tego stopnia, że ten właśnie system ma otwierać zupełnie nowy rozdział w technologii monitoringu oceanicznego, a powstał dzięki naukowcom z Uniwersytetu Inżynierii w Harbinie (HEU).

Czytaj też: Chiny mają coś ważnego do ogłoszenia. Akumulatory, które zrewolucjonizują samochody elektryczne

Specjaliści w toku ponad 14 lat koncentrowali się m.in. na eliminacji martwych punktów w polu widzenia, redukcji rozmycia obrazu w ekstremalnych warunkach oraz zwiększenie precyzji identyfikacji. Efektem tych prac jest system, który zapewnia okazały zasięg, wysoką precyzję nawet w nocy oraz w trudnych warunkach atmosferycznych, a do tego całodobowy monitoring i identyfikację celów morskich w czasie rzeczywistym. W przeciwieństwie do tradycyjnych systemów radarowych ten system panoramicznej wizji ma wykorzystywać zaawansowane algorytmy do analizy zarówno światła widzialnego, jak i obrazowania w podczerwieni, a to z kolei ma pozwalać na precyzyjne wykrywanie celów.

Czytaj też: Marynarka USA musi reagować. Chiny przygotowują sprzęt, który zachwieje równowagą

W praktyce to chińskie dzieło funkcjonuje jak zaawansowana matryca kamer wspomagana sztuczną inteligencją i technologiami przetwarzania obrazu, co umożliwia jego pracę nawet w warunkach niskiej widoczności. Z kolei sama integracja danych z dwóch trybów (światło widzialne + podczerwień) gwarantuje dokładniejszą detekcję celów w skomplikowanych środowiskach oraz poprawioną jakość obrazu panoramicznego w warunkach słabego oświetlenia. Co więc takie osiągniecie “da” Chinom? Wbrew pozorom, całkiem dużo, bo dzięki takiemu systemowi państwo będzie mogło śledzić ruchy wrogich okrętów nawodnych, monitorować sporne strefy morskie i oceaniczne, a do tego wspierać operacje wojskowe za sprawą poprawionej świadomości sytuacyjnej.

Czytaj też: Chiny przerażone? Te supertanie ogniwa sprawią, że drogie panele słoneczne przejdą do historii

Oczywiście system ten nie ogranicza się wyłącznie do monitoringu wojskowego, bo jego wszechstronność sprawia, że może być używany w zautomatyzowanej żegludze czy środowiskowym monitoringu. Zwłaszcza po tym, jak podczas testów w nieujawnionych lokalizacjach, system miał skutecznie wykryć i ostrzec z wyprzedzeniem przed serią potencjalnych kolizji statków spowodowanych martwymi punktami widzenia. Został również zainstalowany na pierwszym chińskim inteligentnym statku badawczym „Dolphin 1”, a do tego zalicza się do sprzętu opracowanego wyłącznie na terenie Chin i na dodatek korzystającego głównie z podzespołów produkowanych lokalnie. Teraz więc system ten może zrewolucjonizować sposób, w jaki Chiny prowadzą swoje operacje morskie.