Test Kioxia Exceria Plus G4 2 TB, czyli dysku na PCIe 5.0 “dla ludu”

Tak wydajnego dysku Kioxia jeszcze nie miała. Wraz z premierą modelu Exceria Plus G4 producent wszedł w erę SSD “piątej generacji”, bo korzystających nie z interfejsu PCIe 4.0, a dwukrotnie szybszego PCIe 5.0, który powoli zdobywa coraz więcej udziałów na rynku. Firma podkreśla jednak, że Exceria Plus G4 nie jest dyskiem bijącym rekordy wydajności, ale czymś “dla ludu”, co oferuje dobrą wydajność w dobrych pieniądzach, jako swoisty następca modelu Exceria Plus G3. Sprawdźmy więc teraz, ile prawdy jest w tym stwierdzeniu.
Test Kioxia Exceria Plus G4 2 TB, czyli dysku na PCIe 5.0 “dla ludu”

Kioxia Exceria Plus G4 2 TB pod lupą

Dysk Kioxia Exceria Plus G4 2 TB zadebiutował w dwóch standardowych wariantach pojemności, bo 1000 i 2000 GB, z czego wariant 2-terabajtowy zapewnia 1863 GB wolnej przestrzeni dyskowej. Niezależnie od wyboru pojemności, dysk dostaniecie w typowym kartoniku, wewnątrz którego nie znajdziecie plastikowej wypraski, a całkowicie kartonową, co ma być przejawem dbałości producenta o nasze środowisko.

Wchodząc w szczegóły, testowany wariant odznacza się następującymi cechami:

  • Brakiem chłodzenia
  • Jednostronną konstrukcją (układy krzemowe znajdują się tylko na jednej stronie)
  • Interfejsem M.2-2280 z wykorzystaniem PCIe 5.0×4
  • Protokołem NVMe 2.0c
  • Poborem mocy rzędu 5,3 watów
  • MTTF: 1,5 mln godzin
  • 5-letnią gwarancją ograniczoną TBW rzędu 1200 TB dla modelu 2 TB

Czytaj też: Test dysku Samsung 990 Evo Plus 2 TB. Hybryda powraca w potężniejszym wydaniu

Kioxia Exceria Plus G4 2 TB wykorzystuje dwie kości pamięci BiCS Flash TLC 3D oraz “drugi najlepszy” kontroler firmy PHISION o nazwie PS5031-E31-61 CS2433H (4-kanałowa konfiguracja, 7-nm proces produkcji), ukrywając to trio pod naklejką, która sprawia wrażenie jakiejś zaawansowanej formy termoprzewodzącej, ale w praktyce jest tylko i wyłącznie naklejką, więc dysku wam nie schłodzi. Czego w tym modelu nie uświadczymy? Ano bufora w formie pamięci DRAM, bo rolę tą pełni funkcja HMB, która to wykorzystuje niewielką część naszej systemowej pamięci DRAM. Przekłada się to na następujące możliwości:

  • Odczyt sekwencyjny: 10000 MB/s
  • Zapis sekwencyjny: 8200 MB/s
  • Maksymalny odczyt losowy: 1300000
  • Maksymalny zapis losowy: 1400000
  • Automatyczny bufor SLC (pseudo-SLC)
  • Zarezerwowana część pamięci w ramach Over-Provisioningu

Platforma i procedura testowa

  • Aplikacje do testów syntetycznych:
    • ATTO Disk Benchmark 4.0
    • Crystal Disk Mark 8.0.4
    • DiskMark
  • Pliki i programy
    • 1747 plików JPG o wadze 3,36 GB
    • 507 plików MP3 o wadze 3,0 GB
    • Cywilizacja VI na Steam – zapis gry na starcie rozgrywki
    • Pliki gry Wiedźmin 3 o wadze 54,7 GB
    • Plik ISO o wadze 26,5 GB
    • Pliki Steam z grami o łącznej wadze ponad 100 GB
Platforma testowa dysków
Procesor
Intel Core i7-12700K
Płyta główna
ASRock Z790 PG Riptide
Pamięć RAM
2×16 GB Kingston Renegade DDR5-6400
Dysk systemowy
WDBlack SN750 2000 GB M.2
HDD
Western Digital Blue 1 TB
Zasilacz
Fractal Ion Gold 850W
Karta graficzna
Gigabyte XTREME WaterForce GeForce RTX 2080 Ti
Obudowa
Deepcool GamerStorm NEW ARK 90
System operacyjny
Windows 11 Pro 64-bit
Chłodzenie procesora
Enermax AquaFusion 240mm

Wydajność w benchmarkach

Syntetyczne testy pozwalają nam wstępnie ocenić możliwości danego dysku. Według pomiarów wykonanych w Crystal Disk Mark 8 oraz ATTO Disc Benchmark, dysk Kioxia Exceria Plus G4 2 TB ma swoje wzloty i upadki, ale w większości pomiarów rozkłada konkurencję na PCIe 4.0×4 na łopatki, choć nieco niepokojąco wypadają konkretne pomiary.

Crystal Disk Mark 8.0.4

ATTO Disk Benchmark

Wydajność operacji na plikach

Jak na dysk nowej generacji przystało, Kioxia Exceria Plus G4 2 TB po prostu musi radzić sobie dobrze w typowych operacjach na plikach i rzeczywiście pomiary to potwierdzają.

Wydajność w grach

O ile kopiowanie plików zawsze jednoznacznie pokazuje poziom wydajności dysków, tak same aplikacje są już nieco bardziej skomplikowane, bo jeszcze bardziej angażują w procesie zarówno pamięć operacyjną, jak i procesor. Jednak nawet pomimo tego wysoką wydajność Kioxia Exceria Plus G4 2 TB widać, jak na dłoni.

Wydajność po zapełnieniu

Czego benchmark nie powie, to praktyka zdradzi. Chociaż wydajność Kioxia Exceria Plus G4 2 TB po ponad 90% zapełnieniu mogłaby się wydawać niczym niezmącona, to w praktyce spadek wydajności jest drastyczny. Innymi słowy, dla utrzymania wysokiej wydajności, lepiej utrzymywać dysk niezapełniony.

Wykresy z procesu kopiowania, które przedstawiają zmieniający się transfer w ciągu całego procesu kopiowania plików zarówno po zapełnieniu, jak i przed zapełnieniem. Zgadniecie, która kolumna przedstawia które wyniki?

Czytaj też: Test Samsung T5 EVO – czyli to jest dysk ostateczny?

Wydajność przy wielozadaniowości

Z wielozadaniowością w przypadku dysków SSD jest różnie, ale zawsze powinniście oczekiwać tego, że robienie kilku rzeczy jednocześnie, zostanie zakończone szybciej, niż robienie tego sekwencyjnie. W przypadku Kioxia Exceria Plus G4 2 TB oszczędność czasu na kopiowaniu wynosi nieco powyżej 3 sekund, a więc około 10%.

Kwestia temperatury i zjawiska thermal-throttlingu

Jeśli co nieco na dyskach SSD się znacie, to zapewne wiecie, że era modeli na PCIe 4.0 przerodziła się też w erę koniecznych systemów chłodzenia. Nie tylko dlatego, aby zapewnić sobie maksymalną wydajność poprzez wolność od zjawiska thermal-throttlingu, które zbija wydajność w celu ochrony układów, ale też po to, aby zagwarantować możliwie najwyższą trwałość dysku. Kioxia Exceria Plus G4 2 TB zaskoczył mnie jednak efektywnością cieplną, bo tylko przy długim pełnym obciążeniu jego temperatura zbliżyła się do poziomu około 70 stopni Celsjusza.

W efekcie nie musicie przejmować się temperaturami nawet przy braku chłodzenia, co jest arcyważne w przypadku montażu w konsolach i laptopach. Z kolei nawet proste chłodzenie pasywne sprawi, że temperatura dysku będzie utrzymywać się w bardzo bezpiecznych ~50 stopniach Celsjusza.

Test bufora SLC, czyli ekstra wydajności “za darmo”

Jak z kolei testowany dysk wypada w kwestii swojego bufora, czyli zaprogramowanego z góry trybu rekonfiguracji układów TLC na pSLC (pseudo-SLC)? Odpowiedź na to ważne pytanie, które określa dodatkowo wydajność zapełnionego dysku, zapewnia test w AIDA64. W jego ramach program bombarduje dysk danymi, odczytując ciągle zapis i tym samym weryfikuje spadki wydajności zależnie od poziomu zapełnienia. Wynik ten należy traktować jako dopełnienie praktycznego testu co do wcześniejszego wpływu zapełnienia na wydajność.

Czytaj też: Test dysku Kioxia Exceria Plus 2 TB

Powyżej możecie też zaobserwować szybki spadek wydajności dyski w operacjach zapisu, który utrzymuje wysoki poziom wyłącznie na samym początku pracy. Pomiar został przeprowadzony po zapełnieniu dysku, potwierdzając spadek wydajności w momencie, kiedy to najpewniej pSLC nie może rozwinąć skrzydeł przez brak wolnych komórek pamięci.

Test dysku Kioxia Exceria Plus G4 2 TB – podsumowanie

Aktualnie za Kioxia Exceria Plus G4 2 TB trzeba zapłacić około 1100 zł, więc rzeczywiście to jeden z najtańszych dysków na złącze PCIe 5.0. Tyle tylko, że wydajność, jaką oferuje, nie jest tak wysoka, aby w pełni uzasadnić sobie jego zakup w porównaniu do 2-terabajtowego dysku na PCIe 4.0. Może i ten dysk skróci czasy kopiowania w znaczącym stopniu i może jest też nieco tańszy od innych dysków na PCIe 5.0, ale jest na tyle drogi, że jego zakup po prostu nie ma zbyt wiele sensu. Wyróżnia się wprawdzie stosunkowo niskimi temperaturami, ale musimy pamiętać, że po zapełnieniu jego wydajność spada w znacznym stopniu. Zwłaszcza że taki Goodram IRDM Pro Gen 5 polskiej produkcji dostaniemy już za 1100-1200 zł.