Mówią wojskowym USA jasno. Postawcie na to i zapomnijcie o problemie z Chinami

W ostatnich latach wojska całego świata odrobiły kilka ważnych lekcji – drony to potęga, czołgi nadal są podstawą lądowych sił, a cena uzbrojenia odgrywa kluczową rolę w przypadku przeciągających się starć. Dlatego Lockheed Martin zaproponował światu swój zupełnie nowy, specyficzny pocisk do wojowania.
Mówią wojskowym USA jasno. Postawcie na to i zapomnijcie o problemie z Chinami

Lockheed Martin pokazał CMMT. Ten pocisk łączy siłę i oszczędność

Firma Lockheed Martin zaprezentowała właśnie Common Multi-Mission Truck (CMMT), a więc subsoniczny, dalekosiężny pocisk manewrujący, który został zaprojektowany jako ekonomiczne i wszechstronne rozwiązanie dla współczesnych operacji wojskowych. Dzięki cenie około 150000 dolarów za sztukę oraz zasięgowi przekraczającemu 800 km, CMMT ma stać się kluczowym zasobem strategicznym w arsenale sił zbrojnych USA, a to szczególnie w obliczu rosnących napięć geopolitycznych i zwiększonego zapotrzebowania na precyzyjną broń dalekiego zasięgu.

Czytaj też: Te bojowe szerszenie nie powinny istnieć, a właśnie podbiły serce Armii USA i Niemiec

Jednym z najbardziej innowacyjnych aspektów CMMT jest jego modularna architektura, obejmująca wymienne systemy naprowadzania, ładunki bojowe oraz układy napędowe. Takie podejście umożliwia szybką adaptację pocisku do różnych scenariuszy operacyjnych, zwiększając jej uniwersalność, bo już teraz występuje w wersji kompatybilnej z samolotami oraz wariancie o skróconym zasięgu specjalnie dla śmigłowców bojowych. CMMT może też zostać dostosowany do operacji morskich, co zwiększy jego wartość w strategiach walki o przewagę na morzu.

Czytaj też: Chiny pokazały asa w rękawie. Ugną się nawet najbardziej zaawansowane myśliwce stealth USA

CMMT wypełnia kluczową lukę pomiędzy tanimi szybującymi systemami precyzyjnego rażenia a droższymi rakietami manewrującymi, takimi jak AGM-158 JASSM, której koszt przekracza 1,5 miliona dolarów za sztukę. Dzięki temu CMMT zapewnia większą dostępność operacyjną oraz wysoką precyzję uderzeń przy znacznie niższych kosztach. Tak przynajmniej twierdzi producent, który podkreśla, że rozwój tej broni bazuje na doświadczeniach zdobytych w ramach programu Rapid Dragon, który wykazał, że pociski manewrujące można skutecznie wystrzeliwać z samolotów transportowych za pomocą niczego innego, jak “zmilitaryzowanych palet”.

CMMT nie narodził się jednak na zlecenie, bo jest częścią inicjatywy Project Carrera, prowadzonej przez Skunk Works, czyli tajną jednostkę badawczo-rozwojową Lockheed Martin. Projekt ten koncentruje się na tworzeniu autonomicznych systemów współpracujących z załogowymi samolotami bojowymi, a więc dronów latających w formie lojalnych skrzydłowych. Co więc ma do tego CMMT? Ano sporo, bo ta broń idealnie wpisuje się w tę koncepcję jako inteligentna broń manewrująca zdolna do współpracy z autonomicznymi platformami powietrznymi.

Czytaj też: Amerykańska odpowiedź na chińskie zagrożenie. Oto nowy pocisk powietrzny USA

Teraz Locheed Martin czeka na ogromne zamówienia, a jeśli te nadejdą, to firma będzie mogła wdrożyć w życie swój pieczołowicie przygotowany plan produkcyjny. Zapewniła już sobie model rozproszonej produkcji, zminimalizowała ryzyko w łańcuchu dostaw i twierdzi, że może ruszyć z masową produkcją w krótkim czasie. Pozostaje więc czekać na to, czy wojskowi USA zainteresują się taką tanią bronią o wysokiej precyzji oraz rozległym zasięgu.