Czarny Orzeł to hipersoniczny pocisk Armii USA, który na zawsze zmieni oblicze wojny
Stany Zjednoczone stoją u progu wdrożenia broni, która może zrewolucjonizować współczesne pole walki. Mowa o hipersonicznym pocisku dalekiego zasięgu (Long-Range Hypersonic Weapon, LRHW), którego potocznie określa się mianem Czarnego Orła (Dark Eagle). Ten zaawansowany system rakietowy został zaprojektowany do osiągania prędkości powyżej Mach 5, czyli ponad 6115 kilometrów na godzinę, a do tego jest w stanie razić cele oddalone o ponad 2735 kilometrów. Innymi słowy, to broń hipersoniczna, czyli taka, która w kierunku celu leci z prędkością pięciokrotnie wyższą od prędkości dźwięku. Gdyby tego było mało, w przeciwieństwie do tradycyjnych pocisków balistycznych, które poruszają się po przewidywalnej trajektorii parabolicznej, pociski hipersoniczne potrafią dynamicznie manewrować w trakcie lotu, co sprawia, że są niezwykle trudne do przechwycenia przez istniejące systemy obrony przeciwrakietowej.
Czytaj też: Amerykanie pokazali, jak przystosować się do nowych realiów wojny

Cały system LRHW to w gruncie rzeczy naziemna wyrzutnia rakietowa wyposażona w szybujący korpus hipersoniczny (Common Hypersonic Glide Body, C-HGB). Po wyniesieniu w górne warstwy atmosfery korpus oddziela się od rakiety i szybuje w kierunku celu z prędkością hipersoniczną. Taki profil lotu pozwala na uniknięcie wykrycia przez większość systemów obrony powietrznej aż do ostatnich chwil przed uderzeniem, ograniczając tym samym czas reakcji przeciwnika. Trudno się więc dziwić, że cały proces wdrażania LRHW do służby operacyjnej obejmował szereg zaawansowanych testów, prowadzonych we współpracy Armii i Marynarki Wojennej USA. Przełomowym momentem był grudzień 2024 roku, kiedy to przeprowadzono pełny test lotu, obejmujący pierwszy w historii strzał z użyciem centrum operacyjnego oraz wyrzutni transportowo-startowej. Test ten potwierdził gotowość systemu do działań w warunkach polowych.
Czytaj też: Zwrot akcji w świecie myśliwców wojskowych. Tego nikt się nie spodziewał

Wprowadzenie LRHW do arsenału USA ma ogromne znaczenie strategiczne, bo zarówno Rosja, jak i Chiny intensywnie rozwijają własne programy broni hipersonicznej, choć tylko Rosja wdrożyła wcześniej na służbę swój pocisk Oresznik. Trudno się temu dziwić, bo sam rozwój broni hipersonicznych jest postrzegany jako kluczowy krok w utrzymaniu równowagi strategicznej i skutecznego odstraszania. W przypadku LRHW jest jednak nadal wiele pytań, aby móc w ogóle jednoznacznie określić tę broń sensowną. Jasne, jest niezastąpiona na ten moment w całym amerykańskim arsenale, ale wątpliwości co do skuteczności i efektywności operacyjnej przez zbyt małą liczbę testów ma nawet sam Pentagon.

Czytaj też: Nowy tajny pocisk AIM-120E Sił Powietrznych USA
Pewne jest, że samo wprowadzenie broni hipersonicznej kalibru Dark Eagle niesie ze sobą rewolucję w odstraszaniu, bo ten pocisk nie potrzebuje głowicy nuklearnej, aby budzić respekt. Zmusza bowiem inne państwa do rewizji swoich strategii obronnych i inwestycji technologicznych, dlatego dopiero nadchodzące lata będą kluczowe dla oceny, w jaki sposób bronie pokroju Dark Eagle wpłyną na międzynarodowe bezpieczeństwo i charakter przyszłych konfliktów.