Amerykanie pokazali, jak przystosować się do nowych realiów wojny

Wysoka precyzja i wszechstronność, a na dodatek destrukcyjne skutki w chwili angażowania celu. Takie połączenie kojarzy się z bronią obecną w arsenale wojska USA, która kosztuje krocie, ale jak udowadnia nam nowy MCADT, to żadna reguła.
Autor: kapral Joshua Barker

Autor: kapral Joshua Barker

Korpus Piechoty Morskiej USA utworzył zespół dronów uderzeniowych z wyjątkową bronią

W odpowiedzi na szybki rozwój technologii dronów w nowoczesnych konfliktach zbrojnych Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych powołał Marine Corps Attack Drone Team (MCADT), czyli dosłownie Zespół Dronów Uderzeniowych. Inicjatywa ta ma na celu integrację dronów typu FPV z operacjami podejmowanymi przez marines, co z kolei ma zwiększyć skuteczność i siłę rażenia małych jednostek w ramach Fleet Marine Force. Chociaż MCADT został już utworzony z inicjatywy gen. dyw. Anthony’ego M. Hendersona z Dowództwa Szkoleniowego oraz gen. bryg. Simona M. Dorana z Marine Corps Warfighting Laboratory, to nadal ma przed sobą wiele do zrobienia.

Czytaj też: Broń 24-krotnie potężniejsza od bomby zrzuconej na Hiroszimę. Moc nie jest jednak najważniejsza

Zespół ma siedzibę przy Batalionie Szkolenia Ogniowego w bazie Quantico i aktualnie ściśle współpracuje z laboratorium wojskowym piechoty morskiej w celu opracowania i udoskonalenia taktyki wykorzystania dronów. Jego główne cele sprowadzają się aktualnie do opracowania dopasowanych programów szkoleniowych z naciskiem na drony kamikadze, doradzanie w zakresie wymagań na poziomie całych sił zbrojnych w celu przyspieszenia wdrażania nowoczesnych technologii bezzałogowców oraz wreszcie podnoszenie gotowości operacyjnej poprzez udział w krajowych i międzynarodowych zawodach czy ćwiczeniach.

Czytaj też: Indie zaskakują nową bronią. VLSRSAM wleciał w powietrze i zaniepokoił pilotów

Istotnym elementem strategii MCADT jest wykorzystanie dronów typu FPV, które mogą zapewnić nierealną do niedawna siłę ognia na poziomie drużyny przy znacznie niższych kosztach niż tradycyjne systemy uzbrojenia. Koszt takiego drona to około 4250 euro, jego zasięg robi ogromne wrażenie, bo wynosi ponad 19 kilometrów, podczas gdy sama efektywność kosztowa umożliwia precyzyjne uderzenia bez konieczności angażowania bardzo kosztownych systemów rakietowych. Dodajmy do tego możliwość przeprowadzania zwiadu przed przeprowadzeniem uderzenia i tak oto otrzymamy połączenie, które wręcz rewolucjonizuje możliwości żołnierzy w bardzo, ale to bardzo niskiej cenie, jak na wojskowe standardy.

Czytaj też: Odkryli szokującą prawdę o panelach słonecznych. Nikt nie jest bezpieczny

Powołanie Zespołu Dronów Uderzeniowych to proaktywna odpowiedź Korpusu Piechoty Morskiej USA na zmieniające się realia współczesnego pola walki. Integrując możliwości dronów FPV w działaniach wojskowych, amerykańscy marines dążą do zwiększenia elastyczności operacyjnej i skuteczności bojowej swoich jednostek w dynamicznych warunkach konfliktu. Jednak choć wykorzystanie takich sprzętów zapewnia znaczne korzyści taktyczne, to rodzi też ogromne pytania natury etycznej i operacyjnej. Samo użycie bezzałogowców latających do precyzyjnych ataków może bowiem prowadzić do dehumanizacji wojny i zwiększać ryzyko strat ubocznych.