A o jakim showroomie mowa? Lenovo i Motorola od dobrych kilku miesięcy prezentowały na ulicy Świętokrzyskiej naklejki na szybach Hotelu Warszawa, które sugerowały, że showroom powstaje. Oczekiwanie można już uznać za zakończone. Od teraz w Polsce skorzystamy z profesjonalnej porady i sprawdzimy w akcji urządzenia Lenovo oraz Motoroli nie tylko w marketach z elektroniką, ale także, a może przede wszystkim, w showroomie znajdującym się w Warszawie, na rogu ulic Świętokrzyskiej i Placu Powstańców Warszawy, z wejściem od strony Świętokrzyskiej.








Na miejscu możemy znaleźć bogactwo oferty Lenovo i Motoroli, także rozwiązania dla biznesu. W showroomie zobaczymy także zastosowania, do jakich wykorzystywane są rozwiązania Motoroli oraz Lenovo. To także dobra przestrzeń do uzyskania porad i znalezienia wymarzonego produktu. Showroom będzie otwarty od poniedziałku do piątku od 11:00 do 19:00, a także w sobotę od 11:00 do 17:00. Wśród produktów, które w nim znajdziecie, jest także Motorola.
Motorola edge 60 fusion to średniopółkowy smartfon, ale nie zabraknie jej zalet
Wydaje się, że Motoroli mocno zależy na tym, by odnosić sukces właśnie wśród klientów wydających na telefon mniej niż więcej pieniędzy. Producent pokazuje, że nie boi się niecodziennych kolorów, ale i za jego telefonami stoi więcej niż współpraca z Pantone czy sam wygląd. Trzeba jednak przyznać, że Motorola edge 60 fusion właśnie tym aspektem będzie mogła przemówić do klientów. Producent ponownie stworzył urządzenie, które wygląda smukło, choć ma 8,3 milimetra grubości. To wszystko zasługa zagiętego szkła, w tej odsłonie jest to Gorilla Glass 7i (z którym po teście Oppo Reno 13 Pro 5G nie mam dobrych skojarzeń).

Tył obudowy wykonano z tworzywa, ale mamy wybór faktury, jaka znajdzie się na plecach urządzenia. W kolorze turkusowym jest to rozwiązanie z wytłoczoną mikrosiatką, a warianty różowy i stalowy otrzymają matowy tył. Nie wpłynie to na wagę urządzeń, która wynosi 177,5 gramów. Co ważne, w takiej obudowie udało się zamknąć urządzenia wodoszczelne zgodnie z certyfikatem IP68 oraz IP69, a także zgodne z MIL-STD 810H (co jednak nie oznacza obecnie zwiększonej trwałości w ekstremalnych warunkach). Mimo tego producent dołącza do telefonów podstawowe etui wykonane z recyklowanych materiałów.



Aspiracje Motoroli wyrażają się nie tylko kształtem obudowy, ale i smukłością ramek okalających ekran o przekątnej 6,67 cala. To jednak nie jedyny parametr, który wypada lepiej niż w ubiegłym roku. Producentowi udało się podbić rozdzielczość do 2712×1220 pikseli (446 pikseli na cal), poprawiając ubiegłoroczne Full HD+. Co jednak jeszcze ważniejsze z perspektywy oszczędzania energii, smartfon zaoferuje panel LTPO P-OLED z regulacją odświeżania od 1 do 120 Hz. Maksymalna jasność wyniesie 1500 nitów, co w tej cenie także prezentuje się dobrze.

Oszczędność energetyczną może wynieść na wyższy poziom także zastosowana jednostka. MediaTek Dimensity 7300 nie jest może potężnym układem obliczeniowym i korzysta ze starszych rdzeni Cortex-A78 oraz Cortex-A55. Jednocześnie wykonano go w 4-nanometrowym procesie litograficznym. W parze z nim otrzymamy 8 GB pamięci operacyjnej oraz 256 GB przestrzeni na pliki. Co ciekawe, edge 60 Fusion będzie jednym z nielicznych nowych smartfonów, którego pamięć rozszerzymy za pomocą karty Micro SD.
Sztuczna inteligencja oraz niezmieniony pakiet fotograficzny
Motorola edge 60 fusion startuje z Androidem 15, a producent obiecał 3 duże aktualizacje systemu oraz do 4 lat wsparcia poprawkami bezpieczeństwa. Nakładka Motoroli to Hello UI, czerpiąca inspiracje z “czystego” Androida, ale dokładająca do niej aplikacje producenta oraz dodatkowe funkcje. Wśród nich oczywiście znane gesty chociażby potrząśnięcia celem włączenia kamery, ale także asystent moto ai. Oprócz transkrypcji nagrań głosowych czy podsumowywania powiadomień, możemy zapytać asystenta o wykonanie jakiejś czynności w różnych aplikacjach, a ten powinien zrozumieć kontekst i to zrobić. Nie zabraknie też opcji generowania obrazków w funkcji Magic Canvas.


Czytaj też: Motorola na MWC 2025 – ekosystem Smart Connect wchodzi w nową erę ze wsparciem moto ai
Motorola edge 60 fusion trafiła do Polski w wariancie z mniejszą pojemnością akumulatora, wynoszącą 5200 mAh. Choć w zestawie nie znajdziemy ładowarki, tak możemy zdecydować się na rozwiązanie Motoroli z obsługą standardu TurboPower. Wtedy maksymalna moc ładowania wyniesie 68W. W takim wypadku ładowanie od zera do stu procent nie powinno trwać dłużej niż 45 minut. Na pokładzie znajdziemy Bluetooth 5.4, NFC, Wi-Fi 6 oraz czytnik linii papilarnych ukryty pod ekranem.

Motorola nie stara się zaskoczyć nikogo fotograficznie, ale zaskakuje wyspą z czterema oczkami. Ostatecznie z tyłu urządzenia znajdziemy tylko dwa aparaty. Główny to Sony LYT-700C o rozdzielczości 50 Mpix i z przesłoną f/1.8 (a więc ciut jaśniej niż f/1.9 w roku ubiegłym), a do niego otrzymujemy towarzystwo ultraszerokokątnych 13 megapikseli z przesłoną f/2.2 i polem widzenia 120 stopni. Z przodu znajdziemy ciut jaśniejszy niż w ubiegłym roku moduł o rozdzielczości 32 Mpix. Z obydwu stron ekranu zarejestrujemy wideo w rozdzielczości 4K i 30 klatkach na sekundę.
Dobra cena i promocja na start dla odwiedzających showroom
Motorola edge 60 fusion powinna być już dostępna w ofercie większości sklepów z elektroniką oraz w ofercie wszystkich operatorów. Producent nie przesadził z wyceną i zaoferował swoje urządzenie w cenie 1599 złotych. Ten zakup może osłodzić nam dodatek słuchawek moto buds+ za złotówkę. Aby je otrzymać, musimy kupić telefon w showroomie Motoroli oraz Lenovo.

Trzeba przyznać, że producent trochę miesza w nazewnictwie i specyfikacji. Ubiegłoroczna Motorola edge 50 fusion trafiła do sprzedaży w wyższej o 300 złotych cenie, ale miała chociażby dwukrotnie więcej pamięci na pliki i 12 GB RAM-u zamiast 8. Wcześniej to Neo było tańszą serią, a ostatnio było droższe od fusion. Pierwotnie ta nazwa była synonimem pewnej fuzji flagowych rozwiązań z tańszymi, ale obecnie jest po prostu jednym ze słów w nazwie. Tak czy inaczej, pozostaje czekać na inne modele w ofercie, które mogą zaskoczyć swoimi możliwościami lub wyceną.