Za YouTube Premium zapłacimy teraz więcej
Google co jakiś czas podnosi ceny płatnej wersji YouTube’a, czy nam się to podoba, czy nie. Robią tak również inne firmy, więc działania giganta z Mountain View raczej nie powinny nikogo dziwić. Wczoraj wieczorem dostałam maila z informacją o podwyżce planu Premium, jednak dotyczy to nie tylko wersji indywidualnej, ale też rodzinnej oraz studenckiej. Jak zwykle, w zależności od planu, podwyżka trochę się różni.
Czytaj też: Netflix spełnia marzenia widzów. Bariera językowa przestaje istnieć!

Jeśli chodzi o obecnych subskrybentów, rozesłane przez firmę wiadomości dają nam wybór. Możemy zaakceptować nowy cennik, który będzie obowiązywał od nowego rozliczenia lub tego nie robić. Wówczas subskrypcja dobiegnie końca przed wprowadzeniem nowej ceny, a na akceptację macie czas do 19 maja. Jeśli przed tą datą wypada wam nowy okres rozliczeniowy, jeszcze możecie cieszyć się starą ceną. W innym przypadku (o ile zaakceptujecie nowe warunki), będziecie musieli zapłacić więcej. O ile?
Czytaj też: Microsoft zastępuje Remote Desktop aplikacją Windows App na Androidzie
Nowy cennik YouTube Premium wygląda następująco:
- Plan indywidualny – 29,99 zł zamiast 25,99 zł,
- Plan studencki – 18,99 zł zamiast 14,99 zł,
- Plan rodzinny – 59,99 zł zamiast 46,99 zł.

Jak widzicie, podwyżka w przypadku planu indywidualnego i studenckiego jest raczej niewielka, bo wynosi 4 zł, jednak użytkowników wersji rodzinnej nowa cena może mocno zaboleć, bo będą musieli zapłacić aż o 13 złotych więcej. Oczywiście z tego planu może korzystać nawet sześć osób w ramach jednego gospodarstwa domowego, więc kwota może być rozłożona na kilku użytkowników, chyba że macie to nieszczęście, że po prostu sami płacicie za wszystko.
Czytaj też: Apple wprowadza aktualizację dla słuchawek AirPods Max. Drugi raz tę samą
Tak czy inaczej, nowy cennik YouTube Premium już obowiązuje dla nowych subskrybentów, choć przy każdym z tych planów jest na razie opcja miesięcznego okresu próbnego za 0 złotych. Osobiście mam nadzieję, że Google wdroży wkrótce w naszym regionie opcję tańszej subskrypcji, czyli YouTube Premium Lite, testowaną na niektórych wybranych rynkach. W zamian za dużo niższą cenę tracimy co prawda kilka funkcji, ale to już wszystko zależy od tego, jak korzystamy z platformy. Wersja Lite nie oferuje odtwarzania w tle, nie ma opcji pobierania treści offline oraz mogą pojawić się reklamy przy niektórych licencjonowanych treściach. Nie ma tam również dostępu do YouTube Music, jednak jeśli zwykle nie korzystacie z tych funkcjonalności oraz najczęściej oglądacie filmy na komputerze lub telewizorze (tak jak ja), może to być dobry sposób na oszczędność pieniędzy. Niestety jeszcze nie wiemy, czy Google planuje w najbliższej przyszłości wprowadzić YouTube Premium Lite do Polski.